Szkoła Podstawowa nr 1 w Tucholi im. ks. ppłk. J. Wryczy
  • Zdjęcie budynku Szkoły Podstawowej nr. 1 w Tucholi

Nocne spacery poszukiwaczy skarbów

W naszej szkole koło regionalne „Poszukiwacze skarbów” ruszyło na nocne łowy…

Nie chodzi tu o dosłowne odnalezienie bogactw, a o przygodę, a przede wszystkim docenienie tego, co nas otacza, dostrzeżenie, że nawet w zwykłym przedmiocie, fotografii, dokumencie, budynku związanym z miejscem, w którym żyjemy, kryje się jakaś zapisana historia, mogąca być właśnie takim skarbem, często ocalonym od zapomnienia. Taką ideę realizują zajęcia prowadzone przez panie: Joannę Ollick -Jelińską i Magdalenę Grochowską.

Ich uczestnicy niedawno odbyli wieczorny spacer ulicami miasta, organizowany już po raz kolejny przez Borowiackie Towarzystwo Kultury w Tucholi. Nosił on tytuł „Przesłania i tajemnice małej architektury sakralnej w Tucholi”. Wraz z prowadzącą, panią Marią Ollick oraz innymi mieszkańcami Borów Tucholskich przemierzali z latarniami w dłoniach różne zakamarki, by poznać m. in. historię kapliczki przy starym młynie, dowiedzieć się, kto pochowany jest nieopodal tej budowli, gdzie stał kiedyś kościół na Koślince, a gdzie przebiegały granice tego terenu i co się tam znajdowało, jaki jest łącznik między ulica Lipową a Kościołem pod wezwaniem Św. Jakuba, kim była święta Rozalia…w drodze towarzyszył na niebie poszukiwaczom skarbów tzw. Księżyc Żniwiarzy. Przedostatnim przystankiem tej ciekawej wycieczki stał się tucholski rynek, gdzie uczniowie poznali opowieść o tym, co stało się z kościołem, który tam stał. Finał odbył się przy najbardziej znanym pomniku w mieście -przy świętej Małgorzacie czekały panie z Koła Gospodyń Wiejskich w pięknych borowiackich strojach z pysznym jedzeniem i ciepłym piciem, a do uczestników odezwała się nie tylko sama święta, ale mogli też posłuchać występu panów: Tomasza Kotowskiego i Januarego Porębskiego.

Podsumowaniem tego poszukiwania skarbów stało się dla koła kolejne spotkanie z panią Marią Ollick, które odbyło się już w naszej szkole. Uczniowie poznali jeszcze więcej sekretów, a nawet mrożących krew w żyłach historii z naszego miasta. Pojawiły się kolejne pytania, spostrzeżenia, obudziły się pragnienia, by wiedzieć jeszcze więcej… Kolejne spotkanie już wkrótce.